
Wiem, dawno mnie tu nie było i pewnie przez czas jakiś jeszcze rzadko będę, ale jestem;) I tym, którzy wietrzą jakoweś tragiczne uzależnienia od wirtualnego świata, spieszę donieść, że nie ma się czym martwić - to tylko realny świat wokół mnie wpadł w jakiś chwilowy obłęd i żyć prawie nie daje...
A że w tym wirtualnym najczęściej można spotkać mnie na jabberze., to już inna historia.. Tak, to zdecydowanie mój ulubiony komunikator! Jak widać, został teraz doceniony publicznie. Nie znacie go? Pigmalion na pewno Wam pomoże:P