wtorek, 31 sierpnia 2010

Ale będzie kanonada...

Dziś niespodziewanie (mimo chłodnego poranka) pogoda zaszalała - zrobiło się ciepło, słonecznie i bardzo przyjemnie. Miłe takie zaskoczenia. Ale teraz...
Po południu mnie ścięło - bardziej niż po zwykłym dniu pracy. Tak, jak zwykle dzieje sie to przed burzą... Wyjrzałam przez okno a tu...
Zbliża się w tempie zastraszającym! Ale będzie się działo...

czwartek, 26 sierpnia 2010

Skyway 2010

Dobra, a teraz będę marudzić... Rok temu było fajniej - jakaś inna atmosfera, instalacje były bardziej widoczne, wieczory przyjemniejsze, cieplej było, te tłumy nie przewalały się przez miasto tak bezmyślnie i w ogóle... Ale to moje marudzenie ma bardzo prostą przyczynę: zbyt wiele godzin od razu w pracy - zmarzłam, zgłodniałam, zesztywniałam, przysypiałam i mam dziś alergię na ludzi i świat... Ale pewnie moja ocena dzisiejszego oglądania kilku tegorocznych instalacji jest zbyt subiektywna - nie bierzecie jej sobie zbyt mocno do serca;)
Let's dance!

wtorek, 24 sierpnia 2010

Będzie burza...

Nie pierwsza, nie ostatnia...