wtorek, 21 października 2008

Jesień na peryferiach miasta

Odbyłam dziś wizytę u dentystki - pierwszą u tej pani, zapoznawczą taką i było całkiem miło. Jako że od dawna nie mogłam dotrzeć do mojej poprzedniej dentystki na drugi koniec miasta, znaleziono mi panią w pobliżu miejsca pracy, zarejestrowano i wysłano po tejże.
Po wizycie uciekł mi autobus do domu - dosłownie o włos się spóźniłam. Na szczęście na następny trzeba było poczekać tylko 18 minut, a pogoda była przecudna, wiec wyciągnęłam z torby aparat i zabawiłam się w postimpresjonistkę;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz