piątek, 20 marca 2009

"Prawo i pięść" in memoriam...

A oto i kolejny przykład urban sculpture na toruńskich ulicach, a konkretniej na Rynku Nowego Miasta - wózek osadnika lub też repatrianta. Stoi tu już jakiś czas (od 31 sierpnia 2008), ale jakoś dotąd było mi nie po drodze...
A skąd pomysł na taką rzeźbę w tym akurat mieście?
Pamiętacie jeszcze pierwszy (i chyba tak naprawdę jedyny) polski western z 1964 roku Prawo i pięść? Otóż część scen kręcona była właśnie w Toruniu, który grał rolę poniemieckiego uzdrowiska leżącego na Ziemiach Odzyskanych - dlatego zawsze oglądam ten obraz z wielkim sentymentem. Moja mama zresztą pamięta działania ekipy filmowej w mieście i opowiadała mi o tym podczas którejś kolejnej emisji w tv.
Równie niezapomniana jest fantastyczna ballada z tego filmu, do której słowa napisała Agnieszka Osiecka, muzykę Krzysztof Komeda, a śpiewał Edmund Fetting - Nim wstanie dzień. Później tę piosenkę zaśpiewali też m.in. Kasia Nosowska (w sumie chyba chcę tę płytę z jej wykonaniami Osieckiej...) Strachy na Lachy i Raz Dwa Trzy. Na innym filmiku można zobaczyć wjazd bohaterów do Torunia i charakterystyczne miejsca, które "zagrały" w filmie.
Trzeba przyznać, że Holubek w roli kowboja walczącego samotnie z otaczającym go złem świata też był całkiem całkiem...;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz