...to co prawda na mój ogródek, ale... Powinnam być teraz w pracy, a nie jestem - nie dało się. Moim objazdem bałam się jechać, żeby się nie zakopać i nie ześlizgnąć gdzieś w bok, a na głównej leżą tiry i od pobudki o 6.30 nie widziałam ani jednego autobusu (jest 10.20).
O 13 jest pogrzeb, na który będziemy próbowali dojechać - moim samochodem, bo tylko on z rodzinnych ma szansę sobie poradzić na drogach zawianych śniegiem z pól i zalegającym dość wysoko. Zobaczymy, jak to będzie...

W taką pogodę, najlepiej nie ruszać się z domu, a fotografię uprawiać z uchylonego na minutę okna ;) Też mam takie fotki mojej jabłoni, która rośnie przed moim oknem, robione w różnych porach roku, chyba je wystawię jako zapchajdziurę, bo nie mam nic innego - niestety. Czekam na zimowe, lecz słoneczne, niebieskoniebne dni:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń