wtorek, 30 grudnia 2008

W świątecznej szacie...

Ulica Żeglarska - w tle wieża katedry św. Janów.Kopernik spoglądający z pomnika na choinkę na Starym Rynku.
Dekoracja na PDT - za tymi choinkami, reniferkami i gwiazdkami na I piętrze jest całkiem przyjemna kafejka;)
Ulica Chełmińska.
Profesor Filutek, który rozmnożył się w cudowny sposób i pilnuje Filusia nie tylko w spiżowej szacie, ale i z kilku latarni ulicznych.
Stary Rynek, bryła ratusza i stragany kwiaciarek.
A na skwerku przed Urzędem Miasta stanął w tym roku świetlisty anioł...
W tle budynek teatru...

niedziela, 28 grudnia 2008

775 rocznica lokacji Torunia

28 grudnia 775 lat temu Krzyżacy nadali rozbudowanej przez siebie osadzie nad Wisłą prawa miejskie - miasto lokowano na prawie chełmińskim (podobnie jak i pobliskie Chełmno - miasta są rówieśnikami).
Krzyżaków sprowadził na te ziemie - jak wszyscy wiemy zapewne z historii - książę Konrad Mazowiecki. Oczekiwał od nich pomocy w podporządkowaniu sobie pogańskich Prusów, którzy nieustannie nękali polskich mieszkańców sąsiedniej ziemi chełmińsko-michałowskiej.
Akt lokacyjny - za pozwoleniem wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Hermanna von Salza - wręczył mieszkańcom Hermann von Balk, namiestnik zakonu w Prusach. Na pamiątkę tego faktu zorganizowano dziś na toruńskiej starówce inscenizację przybliżającą współczesnym torunianom tamte zdarzenia...
Trwają narady, kto z kim ma walczyć etc;)
A wokół gromadzi się ciekawski tłum gapiów z aparatami, kamerami etc.
Wreszcie nadciąga orszak książęcy z Hermannem von Balkiem na pokładzie...
Jeszcze tylko trzeba pokonać pogańskich Prusów...
I w celu ostatecznego upokorzenia zaprząc ich do wozu zamiast koni czy wołów.
Za tą białą płachtą rozstawiają się muzycy Myslovitz, ale póki co na pierwszym planie trwają targi terytorialno-polityczne.

niedziela, 21 grudnia 2008

Zima za pasem, a tu...

Bynajmniej nie zimowe widoki z mojego okna...I proszę nie mylić tego czegoś białego wokół drzewek ze śniegiem;)
W nocy wiało jak w kieleckiem, w okna tłukł lodowaty deszcz, ale z zimy nadal nici...

sobota, 20 grudnia 2008

A w Piernikowie znowu pada...

Niestety - nie upragniony przez wszystkich śnieg... Stary Rynek zalany zimnym deszczem, Kopernik smutno spogląda z pomnika w stronę choinki, która chyba czuje się dość nieswojo w tak smutnych okolicznościach przyrody...
Przechodnie przemykają, bo - wiadomo - prezenty zakupić trzeba, a to ostatni dzwonek. Niektórzy (tak jak ja na przykład) przed tym weekendem nie mieli ani chwili, aby zapuścić się w miasto i poszperać za czymś ciekawym...
Sztuka polega na tym, aby szybko przeskakiwać z dachu pod dach i jak najkrócej przebywać pod gołym niebem.
W sklepach kłębią się tłumy... A ten napis na szybie "Thank God - It's Christmas" zdaje się z nich co najmniej kpić;)
Na Mostowej, jak co roku, kiermasz świąteczny - ryż, mysz i powidło tyż... To już trzecia czy czwarta lokalizacja (Stary Rynek, Nowy Rynek, Różana...) tych straganów, które kilka lat temu przerodziły się w piernikowe budki. Można tu czasem znaleźć jakiś gadżet prezentowy, można kupić stroik świąteczny, toruńskie anioły, skosztować i nabyć oscypki czy grzaniec starotoruński (oj, jak on grzeje!;), ale ogólnie nic specjalnego...
W ramach usilnych prób ożywiania Rynku Nowego Miasta już kolejny raz zlokalizowano tu lodowisko - niecierpliwi ruszyli na lód od razu, jak tylko na chwilę przestało padać...
Obok wzorem większych i bardziej znanych krewniaków Radio Gra zorganizowało rozdawanie żywych choinek - kolejka była, że ho ho...
Część płyty Rynku zasłana jest fantastycznie zieloną jemiołą - nic dziwnego, pogoda sprzyja jej urodzie. I w sumie dobrze, że ta jemioła leży, a nie wisi, bo co by to było, skoro takie tłumy tuż obok...;)
Kolejka do choinek zawijała się aż koło Szopki Betlejemskiej, która stanęła tu chyba po raz pierwszy - także w ramach ożywiania tego miejsca. Do tej pory stawała na Starym Rynku pomiędzy Ratuszem, a Pocztą Główną i kościołem jezuitów.
Wycieczka w sobotę...?
Szopka w całej okazałości.
I rzeczona kolejka do choinek...

A co, jeśli naprawdę nie spadnie śnieg? Co prawda słyszałam w RMF, że cały tegoroczny przydział spadł w Alpach, zasypane są też Stany Zjednoczone, tylko my jak zwykle - ubodzy krewni... Prognozy niby są optymistyczne, ale któż z nas jeszcze im ufa...?

niedziela, 2 listopada 2008

Mały wiejski cmentarz...

Bo starym zabytkowym cmentarzom z pięknymi nagrobkami dorównują te małe wiejskie zagubione pośród pól...