wtorek, 13 stycznia 2009

WOŚP 2009

Relacja nietypowa, bo nie z ulic miasta - to kilkanaście migawek z mojej szkoły, w której po raz pierwszy działał sztab Wielkiej Orkiestry. Od razu zastrzegam, że nie wszędzie byłam, nie wszystko widziałam (nawet pożar przegapiłam;), a wczesnym popołudniem utknęłam przy liczeniu pieniędzy, ale... na koniec dam linka do jeszcze innych zdjęć z tego wydarzenia;)
A więcej zdjęć (i lepszych;) można znaleźć tutaj: http://picasaweb.google.pl/gabutka/FinaWOPWZSONr311I2009#

wtorek, 30 grudnia 2008

W świątecznej szacie...

Ulica Żeglarska - w tle wieża katedry św. Janów.Kopernik spoglądający z pomnika na choinkę na Starym Rynku.
Dekoracja na PDT - za tymi choinkami, reniferkami i gwiazdkami na I piętrze jest całkiem przyjemna kafejka;)
Ulica Chełmińska.
Profesor Filutek, który rozmnożył się w cudowny sposób i pilnuje Filusia nie tylko w spiżowej szacie, ale i z kilku latarni ulicznych.
Stary Rynek, bryła ratusza i stragany kwiaciarek.
A na skwerku przed Urzędem Miasta stanął w tym roku świetlisty anioł...
W tle budynek teatru...

niedziela, 28 grudnia 2008

775 rocznica lokacji Torunia

28 grudnia 775 lat temu Krzyżacy nadali rozbudowanej przez siebie osadzie nad Wisłą prawa miejskie - miasto lokowano na prawie chełmińskim (podobnie jak i pobliskie Chełmno - miasta są rówieśnikami).
Krzyżaków sprowadził na te ziemie - jak wszyscy wiemy zapewne z historii - książę Konrad Mazowiecki. Oczekiwał od nich pomocy w podporządkowaniu sobie pogańskich Prusów, którzy nieustannie nękali polskich mieszkańców sąsiedniej ziemi chełmińsko-michałowskiej.
Akt lokacyjny - za pozwoleniem wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Hermanna von Salza - wręczył mieszkańcom Hermann von Balk, namiestnik zakonu w Prusach. Na pamiątkę tego faktu zorganizowano dziś na toruńskiej starówce inscenizację przybliżającą współczesnym torunianom tamte zdarzenia...
Trwają narady, kto z kim ma walczyć etc;)
A wokół gromadzi się ciekawski tłum gapiów z aparatami, kamerami etc.
Wreszcie nadciąga orszak książęcy z Hermannem von Balkiem na pokładzie...
Jeszcze tylko trzeba pokonać pogańskich Prusów...
I w celu ostatecznego upokorzenia zaprząc ich do wozu zamiast koni czy wołów.
Za tą białą płachtą rozstawiają się muzycy Myslovitz, ale póki co na pierwszym planie trwają targi terytorialno-polityczne.