środa, 30 stycznia 2008

Osiołek na Żeglarskiej

To sympatyczne zwierzę stanęło sobie w październiku 2007 u zbiegu ulicy Żeglarskiej i Rynku Starego Miasta. O osiołku pierwszy raz usłyszałam kilka lat temu w trakcie lekcji muzealnej dla moich pierwszaków. Jego średniowieczny pierwowzór był znacznie mniej przyjazny - wykonany z drewna, pokryty był ponoć ostrą giętą blachą i stanowił nietypowy pręgierz. Tak, w Toruniu delikwent, który coś przeskrobał, nie był przykuwany do żadnego słupa, tylko z oznakami popełnionego przezeń przestępstwa (np. jakaś śmierdząca ryba zawieszona na szyi nieuczciwego handlarza) sadzano go na tym poczciwym zwierzaku - i to wcale nie było miłe uczucie, szczególnie dla mężczyzn, którym często przywiązywano jeszcze obciążenie do nóg, by tym dotkliwiej odczuwali żal za swoje przewinienia;)
Współczesny osiołek chyba nikomu już nieprzyjemnie się nie kojarzy - często można zobaczyć rodziców sadzających na nim dzieciaki do zdjęcia, nie brakuje też dorosłych wdrapujących się na grzbiet zwierzęcia szczególnie nocną porą, kiedy pustoszeją okoliczne puby. Jakiś czas temu rozgorzał spór o ustawienie osiołka, gdyż fotografując się przy nim obecnie, w tle ma się mało ciekawy fragment ulicy (katedra za daleko), natomiast gdyby osiołka odwrócić, można by na fotografii uchwycić pomnik Mikołaja Kopernika i fragment Ratusza. Ale jak to tak? Osiołek miałby się wypinać na słynnego astronoma? No nie uchodzi:) Póki co zarzucono plany doprawiania osiołkowi drugiego łba w miejsce zadu - i oby tak już zostało...

3 komentarze:

  1. Gratuluję rozpoczęcia nowego projektu! ...wytrwałości i ciekawych tematów zyczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Kasiu pomysłu na kolejny blog:) Choć w Toruniu to ja ostatnio byłem, no koncercie SCoB, którego nie było w 2006;) ale nawet ten fakt nie popsuł nam przyjemności przebywania w Toruniu, przynajmniej przez parę godzin.
    Pozdrawiam i życzę wielu ciekawych piernikowych tematów.

    OdpowiedzUsuń