Czasu ostatnio trochę brakuje na pisanie dłuższych postów pod zdjęciami, zatem wrócę (nie tylko wiedziona apetytem;) do mojej ulubionej pierogarni. Mieści się ona na ulicy Most Pauliński - nazwa nie jest przypadkowa, albowiem pod tą ulicą znajdują się pozostałości po średniowiecznym moście łączącym Stare i Nowe Miasto, zatem pod jedną z moich ulubionych knajpek płynie Struga Toruńska - wchodzący po raz pierwszy do lokalu doznają czasem szoku, gdyż wstępują bezpośrednio na pokryty grubym szkłem otwór, w którym płynie woda - z tym, że tego szkła tak od razu nie widać, widać za to dziurę w podłodze;)Raz do roku organizowane jest Święto Ulicy i wówczas można wejść do podziemi i obejrzeć pozostałości po moście na własne oczy. Jakoś dotąd nie miałam motywacji, aby wziąć w tym święcie udział, więc obiecuję odwiedzić najbliższe z aparatem. A jak wyglądają średniowieczne pozostałości, można zobaczyć tutaj.
Zdaje się, że podziemia Mostu Paulińskiego są otwierane także podczas organizowanych w mieście Nocy Muzeów.
A jeśli w pierogarni uda nam się zająć dobry stolik, to za oknem roztacza się taki oto widok - miłe podwórko i Struga, już wypuszczona spod ziemi. Na dalszym planie znajduje się plac podominikański (kiedyś stał tam kościół św. Mikołaja i klasztor) oraz Arsenał - obecnie centrum bankowo-restauracyjne.
I tak narobiłaś mi smaka na pierogi :)
OdpowiedzUsuńmniam mniam :-)
OdpowiedzUsuńa ja zamawiam jakąś notkę ze zdjęciami ów pierożków tudzież z menu bo jestem bardzo ciekawa jakież to specjały tam są serwowane :-)
Jestem zakochana w tym miejscu pod kazdym względem a zaciągnęłam tam już mnóstwo przybyszów ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam z Torunia e_sens_ja
to podobnie jak ja;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam - k.
Ja te buty skądś znam... ;-)
OdpowiedzUsuń