Toruń - jak i wiele innych miast - zapragnął (w osobach radnych i prezydenta) mieć własną atrakcję w postaci fontanny. Fontanna miała być prezentem na 775 urodziny miasta, w dodatku miała wygrywać muzykę specjalnie do tego skomponowaną przez Krzesimira Dębskiego, a wieczorami rozbłyskiwać w takt muzyki światłami i tworzyć magiczną atmosferę.
Miało być pieknie, a wyszło jak zwykle... Autor projektu odciął się od niego po zrealizowaniu go ze znaczącymi zmianami, widowiska wcale nie są ponoć tak urzekające (sprawdzimy w sobote;), a sama fontanna w upalne dni pełni głównie rolę prysznica miejskiego, gdzie taplają się dzieciaki, czasem rodzice przychodzą wyplumkać swoje najmłodsze pociechy, a czasem zabawiają się tu zapóźnieni imprezowicze, próbując zmywać z siebie poprzednią dobę;)

Może zbyt wiele było filozofii przy budowie zwykłej fontanny? Ona ma cieszyć oko i tyle. Nie wiem jak to wygląda na żywo, ale na zdjęciach nie wygląda ona tak źle.
OdpowiedzUsuńZostaw te fontanne w spokoju :-)
OdpowiedzUsuń- Masz rację, choć wyszło jak wyszło... .
Jak dotąd najlepsze zdjęcie fotannowe zrobił niejaki rtrapnell... . Zajrzyj do Googla i go znajdź. Galeria mulasta i do oglądania tylko w IE.
...no ale parę zdjęć to on ma interesujących.
- Parę.
Może by go tak hurmem do do naszej paczki sławiącej Toruń wciągnąć?!
Będzie jakaś przeciwwaga dla Glena który się puszy i puszy jakby sam w Toruniu native speakerem był ;-)
Zresztą jaki on tam najtiw skoro z Nowej Zelandii :D
hehe, a ja nawet wiem, kto to jest Robert Trapnell:D całkiem przypadkiem aktualny mąż dawnej znajomej ze studiów;) proponuję go wciągnąć:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTrzymam za słowo, że wciągniesz :D
OdpowiedzUsuńDamy razem czadu takim różnym a zagranicznym :). A rtrapnell (tylko po tym haśle można go w internecie znaleźć) tzn jego galeria jest interesująca.
A już Jego projekt dotyczący CSW oczarował mnie. Znajdź tą galerie, dotrzyj do zdjęć.
- Spore przeżycie
Obserwatorze, ale ja nie mam tego kontaktu;) zatem za bardzo posłużyć nie mogę - pewno pracuje w szkole językowej żony;) a co do CSW to poszukam, bo już zdjęcia koleżanki mnie oszołomiły (http://unescocamp.blogspot.com/2008/07/csw-i-ogrd-zoobotaniczny.html) - myślałam, że sfotografowała jakieś grafiki 3D.
OdpowiedzUsuń