
Oto Sprycia. Sprycia jest kotkiem Zuzi (tak, kotkiem nie kotką;), a Zuzia córką mojej przyjaciółki. Sprycię poznałam we wrześniu, kiedy przybyła do ich domu jako mała, wystraszona, ale i całkiem skora do zabawy zadziorna kulka. Niestety - Zuzia jest uczulona na koty, jak się okazało, i Spryci trzeba znaleźć nowy dom... A tak poza wszystkim - jest cudna.

Proszę, jaki długi tygrys powyżej... i jaka duma poniżej;)

A czasem...
"mam takie oczy zielone - zielone jak letni wiatr zaczarowanych lasów i zaczarowanych malw..." 
Czasem świdruje oczami na przestrzał...



"No nie po oczach z tym fleszem, nie po oczach, proszę państwa..."
Sympatyczny rudzielec :)
OdpowiedzUsuń