Dzisiaj trochę zimy wokół mnie - żeby można było zapamiętać, ile było śniegu tego roku... Co prawda w nocy sypało tak obficie, że spodziewałam się większego kataklizmu, ale dziś jest po prostu ładnie. Dopóki nie trzeba wychodzić z domu;)



Nie jestem fotografem, nie dysponuję super sprzętem, ale lubię robić zdjęcia miastu, które znam od urodzenia i które nieustannie mnie zaskakuje i zachwyca. Czym? To właśnie chciałabym czasem pokazać na tym blogu...
Patrząc na zdjęcie pierwszej furki pomyślałem sobie" a gdybyż tak obciąć co zbędne. Ucieszyłem się setnie gdy zobaczyłem ostatnie. TAK, czasami mniej znaczy lepiej!
OdpowiedzUsuńErrata: zamiast "furki" ma być "furtki".
OdpowiedzUsuń