poniedziałek, 1 listopada 2010

Wszystkich Świętych prowincjonalnych...

Panu Bogu świeczkę, a i amerykańskim potworom dynię - to tak na wszelki wypadek chyba...

3 komentarze:

  1. A ta dynia (gdyby to była dynia uderzająca w wysokie C, pewnie byśmy mieli do Czynienia z Ce-dynią) to może z uliczki "zasłużonych" na lubickim cmentarzu?

    OdpowiedzUsuń
  2. trafiony - zatopiony... nawet podwójnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę moi drodzy, że prowadzicie sobie tylko znaną grę półsłówek ;)
    Dla mnie to "C" kojarzy się z "Casą"
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń