wtorek, 8 lutego 2011

Słoneczny, acz wietrzny dzień...

Dopiero co mnie zdrowo wywiało i przewiało w Gdańsku, a tu od razu porywiste wiatry szaleją mi wokół domu;) Po wstążeczce zamontowanej w celu odstraszania ptaków chcących usiąść na antenie tv widać, że wieje równo. Czasem tak uderza w okna, że obawiam się ich wybicia. W Gdańsku wiało w takiej studni między wieżowcami i to zapewniało nam dość niezapomniane doznania słuchowe, ale i u mnie efekty bywają niezgorsze.

2 komentarze: