wtorek, 26 kwietnia 2011

Magnolie spod Maiusa...

I znów nie trafiłam tu w porę... Nagły wybuch wiosny rozwinął moje ulubione magnolie pod Maiusem, ale - jak widać - zaczęły już one opadać... A może to ten wczorajszy (przed-?) deszczyk? A może sobotnia burza piaskowa? Niezbadane są wyroki aury...;)

2 komentarze:

  1. Jasna cholera, zatem magnolia przy Kościuszki też już zzieleniała?! A ja się na nią kolejny rok zasadzam z obiektywem! Głupia robota, człowiek biega, a wiosna i tak mu ucieka. Chyba jednak wolę kwietnie nieco chłodniejsze, takie przynajmniej na dłużej zachowują bielszy odcień przyszłej zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sprawie kwitnących magnolii zapraszam Państwa do mojego obejścia. Będą pokazywane 5 maja, te kwitnące z Bydgoskiego Przedmieścia.

    OdpowiedzUsuń