A co to za mistrz ceremonii nagle wyrósł na Bulwarze Filadelfijskim? Aaa... To załoga czerwonego żuka, a w tym żuku... Same niespodzianki!
Na kiełbaskę z żukowego grilla się nie zdecydowaliśmy...
Ale na oranżadę i leżaczki już a i owszem;) Choć marzyła nam się taka w woreczkach... Cholernie trudno było wytłumaczyć13- i 16-latkom, na czym ona polegała;)
Uroki kolejek... Każdy chciał postać;)Mamo, mamo... Mogę kupić taką kiełbaskę...?!? [sms]
Ale powyższe zdjęcie doskonale ilustruje zmysł racjonalizatorski załogi czerwonego żuka - mechanizm obracający rożen z kiełbaskami;)
PS. Czerwony żuk stacjonuje na Bulwarze do 22 sierpnia - wieczorami załoga zaprasza również do żukowego kina na klasykę polskiego filmu;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz