Żużlowy motocykl na cmentarzu? To nie przypadek i nie głupi żart. Odpalenie tego motocykla w trakcie odbywających się nieopodal uroczystości pogrzebowych było znakiem pożegnania przez klub swego wiernego kibica i przyjaciela. Na pogrzebie pojawili się przedstawiciele władz klubu, działacze, zawodnicy, m.in. Ryan Sullivan czy Adrian Miedziński.sobota, 26 kwietnia 2008
Żużlowe pożegnanie
Żużlowy motocykl na cmentarzu? To nie przypadek i nie głupi żart. Odpalenie tego motocykla w trakcie odbywających się nieopodal uroczystości pogrzebowych było znakiem pożegnania przez klub swego wiernego kibica i przyjaciela. Na pogrzebie pojawili się przedstawiciele władz klubu, działacze, zawodnicy, m.in. Ryan Sullivan czy Adrian Miedziński.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



:((
OdpowiedzUsuń