Piękny mamy weekend, prawda? Pogoda iście letnia, słońce grzeje, na niebie mnóstwo pierzastych chmur, dokoła wszystko się zieleni, żółci, czerwieni... Pięknie... Ponieważ w sobotę również odbywała się sesja matur ustnych z języka polskiego, trzeba było jakoś przyjemnie zaplanować popołudnie, by odrobić czas spędzony w chłodnych szkolnych murach. Zostałam zabrana zatem "na wieś";)
Ta niby wieś, to nic innego jak Czerniewice - obecnie już dzielnica Torunia, choć dojazd tam wcale nie trwa krócej niż do mnie, na inną wieś;) Aby się jednak dostać do Czerniewic, trzeba pokonać most drogowy, a to nie zawsze jest łatwe. Wszystkie zdjęcia pochodzą z oczekiwania na autobus nr 11 przy Placu Rapackiego.
Ta niby wieś, to nic innego jak Czerniewice - obecnie już dzielnica Torunia, choć dojazd tam wcale nie trwa krócej niż do mnie, na inną wieś;) Aby się jednak dostać do Czerniewic, trzeba pokonać most drogowy, a to nie zawsze jest łatwe. Wszystkie zdjęcia pochodzą z oczekiwania na autobus nr 11 przy Placu Rapackiego.
Za torami tramwajowymi widoczny jest sznur samochodów stojących w korku i oczekujących wjazdu na most. Wjeżdża się z dwóch stron - ci kierowcy próbują się dostać na most, jadąc najprawdopodobniej od Bulwaru Filadelfijskiego. Taki widok najczęściej można zaobserwować w tygodniu w godzinach szczytu, najgorzej bywa w piątki. Trochę zaskoczyło nas to zjawisko w sobotnie popołudnie...
Tylko piesi przemierzający park od przejścia na Placu Rapackiego (czyli opuszczający starówkę albo nadjeżdżający z drugiej strony Wisły, np. z dworca PKP) w kierunku akademików i Bydgoskiego Przedmieścia, nie muszą się stresować korkami na moście;)
A to już korek w Alejach Jana Pawła II - czyli na drugiej arterii dojazdowej na most. Obserwowane samochody, różne rejestracje z okolicznych miast i podsłuchane rozmowy pozwoliły nam wywnioskować po części przyczynę tego zapchania dróg o tak nietypowej porze - zdaje się, że na lotnisku odbywał się jakiś zlot - obstawiam klub miłośników audi, choć wśród marek często powtarzały się też honda i bmw.
Kiedy przybyłyśmy na przystanek, stał już na nim ten autobus z wygaszoną tablicą określającą linię. Po jakimś czasie nadjechała karetka i z autobusu wyprowadzono starszą kobietę, która przyciskała do potylicy tampon - możliwe, że zasłabła i upadła. Choć autobus numer 13 (jak się potem okazało) startuje z pętli zaledwie 500 metrów wcześniej, więc raczej nie mogło chodzić o zasłabnięcie w wyniku długiej jazdy.
Aleje Jana Pawła II. Widoczne w tle skrawki wieżowców to już Aleja 700-lecia i właśnie tam znajduje się pętla 13-ki.A same Czerniewice mnie zaskoczyły. Oczywiście przejeżdżałam przez nie milion razy "jedynką", ale pierwszy raz byłam na ukrytym w lesie osiedlu TBS, gdzie (co zaskoczyło mnie jeszcze bardziej) mieszkańcy mają wliczoną w czynsz opłatę klimatyczną, bo jest to strefa uzdrowiskowa, dawniej strefa poboru wód solankowych - nie wiem, czy to nadal aktualne. Samo osiedle jest bardzo ładne, panuje na nim cisza i spokój. Aloe żeby je tu pokazać, muszę udać się tam ponownie w odwiedziny i zrobić zdjęcia;)

TBSy to nie tru Czerniewice (nie sprawdzaj mojego ip :D ) TBS to osiedle "Solanki". Na wprost osiedla, tam na dole działała kiedyś rozlewnia wody mineralnej i oranżadki, ale wtedy nie było jeszcze bloków, które są stosunkowo młode.
OdpowiedzUsuńCzerniewice to to osiedle domków jednorodzinnych dwa i przystanek 11 wcześniej niż solanki.
pozdrawiam stąd :P
dzięki za wyjaśnienia, Anonimie;) uwagi o IP nie rozumiem - masz tam personalia podane czy co?:P
OdpowiedzUsuńnie mam nic podane ;P
OdpowiedzUsuńtak po prostu sobie zażartowałem, bo jak sprawdzisz (na szczęscie neostrada nie podaje dokładnie) to by wyszło że piszę ze "starych" czerniewic ;)
mam nadzieję, że to nie przestępstwo - nawet jak się jest "Anonimem";)
OdpowiedzUsuń