
3 maja oficjalnie otwarto nowy stadion żużlowy w Toruniu - Motoarenę. 12 lipca zorganizowano tam dzień otwarty i serię imprez dla mieszkańców miasta. Postanowiliśmy pokazać to cudo uczestnikom obozu językowego w X LO. Nasza wyprawa zaczęła się od
zepsutego tramwaju - spadł nam (niemal na głowy) pantograf...

Dzieciaki początkowo nie bardzo wiedziały, gdzie i po co jedziemy, ale kiedy zza ostatniego zakrętu wyłonił się powyższy widok, to ich z deka zatkało... I trudno im się dziwić - to przecież jeden z najnowocześniejszych takich obiektów na świecie;)

Mieszkańcy poczuli władzę nad stadionem i w nogach - i masowo dokonywali Tour de Motoarena. Jak przyszło co do czego, to nie można ich było spędzić z toru...:P

W ramach atrakcji przeprowadzono symulację wypadku samochodowego i akcji ratowniczej z udziałem straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i policji.



A na koniec jeden z ogniomistrzów pokazał licznie zgromadzonej publiczności, co o tym wszystkim sądzi...;)

Przed stadionem można było obejrzeć oldsmobile, stare motocykle i wziąć udział w mnóstwie atrakcji, których tu na zdjęciach nie będzie;)



Na samym stadionie tymczasem przygotowywano tor do wyścigów juniorów i dmuchano w balonik...


W parku maszyn trener Ząbik udzielał ostatniego instruktażu podopiecznym...

...a balon w tym czasie cichaczem odleciał...


Przed zawodami młodzi żużlowcy przeszli wokół toru, witając się z publicznością...

A potem się zaczęło...






Dorzucę tylko na koniec, że te dzieci, które wcześniej nie wiedziały, gdzie i po co się udajemy, były wręcz obrażone, kiedy trzeba było stadion opuszczać... Na mnie - choć nie jestem fanką tego sportu i raczej nie będę (hałas i smród) - też nowy stadion zrobił całkiem pozytywne wrażenie;)
To był ciekawy dzień :)
OdpowiedzUsuń