niedziela, 27 września 2009

Ostatnie podrygi lata...

Miało lać, miało grzmieć i wiać, a tymczasem... Ostatnia wrześniowa niedziela okazała się być całkiem przyjemna i ciepła... A w moim ogrodzie... Życie kwitło! Głównie na krzaku powyżej - grzały się na nim pszczółki, motylki, muchy... A może i coś do zjedzenia jeszcze tam znalazły;)

wtorek, 18 sierpnia 2009

A u nas jak zwykle coś nawala...

Mamy środek sezonu w mieście, które stara się o tytuł ESK 2016... Rok temu z wielkim hukiem uruchamiano fontannę Cosmopolis, która kosztowała masę pieniędzy, ale miała bawić mieszkańców i turystów seansami światło-dźwiękowymi (w rytm specjalnie napisanej dla niej przez Krzesimira Dębskiego kompozycji). Pokazy były, jakie były - ale były.
Nikt nie potrafił zapanować nad wykorzystywaniem fontanny w charakterze miejskiego prysznica, w którym taplają się dzieci, psy i czasem zanietrzeźwieni dorośli. a wieczorami to już gremialnie uczestnicy pokazów. Powodowało to zapychanie się dysz i nieprawidłowe działanie obiektu. Ale od strażników miejskich czy policjantów silniejsze i bardziej zdeterminowane okazały się wrzeszczące mamuśki wywijające torebusiami, które specjalnie przyprowadzały tu swoje pociechy w upalne dni.
Skutek? Teraz fontanna zdechła na dobre. Pierwotnie miała zostać naprawiona przed końcem lipca, teraz już wiadomo, że nie ma szans przed październikiem... W dodatku firma, która ją wybudowała, wypięła się na warunki gwarancji i fontannę musi naprawić miasto na koszt własny. Miodzio... Jak widać - niektóre dzieciaki nadal nie wierzą, że tym razem kąpieli nie będzie...
A dorośli mogą sobie ewentualnie spocząć na ławeczkach, poczytać o ciałach niebieskich (w końcu mamy rok astronomii) albo podziwiać planetoidę "Toruń" na pomniku - to to, co widać po dwóch stronach chodnika za fontanną...
W międzyczasie Wrocław wybudował sobie fontannę o niebo lepszą od naszej - z ciekawszymi pokazami i rozwiązaniami technicznymi (im zdecydowanie bliżej do fontann Kriżika w Pradze), a torunianie zostali z ręką w nocniku...A mi ciągle ktoś się dziwi, kiedy mówię, że Toruń ma beznadziejne władze z prezydentem na czele i że tutaj ciągle coś nawala - oczywiście "przypadkiem" i "niechcący" - i kiedy się cieszę, że nie jestem tam zameldowana, a więc, to nie są moje władze...

czwartek, 13 sierpnia 2009

Skyway 2009

W Toruniu odbywa się właśnie Międzynarodowy Festiwal Światła Skyway 2009. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że reklama zdecydowanie przerosła samo wydarzenie. Owszem, jest sympatycznie, czasem ciekawie, ale... jakoś mało tych instalacji i jakoś nie takich efektów się spodziewałam. Może się jeszcze rozkręci, może coś ciekawego będzie na finał...
Powyżej mury staromiejskie iluminowane na różowo (za wcześnie jeszcze było na to zdjęcie), poniżej neon z nieistniejącego już hotelu Kosmos.
Na dziedzińcu ratusza blask z małych świeczek zapalanych przez mieszkańców i puszczanych na wodę ma imitować gwiazdy na firmamencie...
Fasada kościoła św. Ducha stała się ekranem dla różnokolorowych obrazów...
A na Placu Rapackiego pojawił się wielki dmuchany księżyc;)
Idei instalacji w fosie zamkowej nie odkryłam... Pewnie uratowało mnie to, że wcale się nie starałam;) No i na pewno jest ona opisana szczegółowo w programie...

sobota, 8 sierpnia 2009

Toruńskie Gwiazdy 2009

Wczoraj w fosie zamkowej odbył się koncert Toruńskie Gwiazdy 2009, podczas którego wyłaniano najlepszych lokalnych muzyków w kilku kategoriach. Spóźniłam się niestety na Paraliż Band, ale za to byłam na całym koncercie Czaqu, najlepszego zespołu roku. Potem jeszcze zatrzymano mnie na Kobranocce - stare kawałki ok, ale... dalej nic specjalnego;)
Na zdjęciach (poza pierwszym od góry - Manchester, nagroda w kategorii płyta roku) występ Czaqu. Serce rośnie, patrząc na rozwój chłopaków...:) Byle tak dalej! Trzeba się zakręcić wokół tej nowej płyty i pójść na jakiś koncert znowu;)
Dyboś i jego słynne organy.
A głos Grzesia Walczaka jest fenomenalny...
Energii też im nie brakuje... Kto by dziś uwierzył w prawdziwą historię o tym, jak zaczynali;)
Ma coś chłopak w sobie...;)"Faluje w słońcu ziemia/ czas kolor włosów zmienia..."

Miscellanea igrzyskowe;)

Co prawda po meczu finałowym emocje trochę opadły, ale przed i po nim działo się jeszcze na innych boiskach... No to jeszcze parę zdjęć - teraz już wybranych tak trochę wg sympatii;)
Za oknem działa się babska plażówka;)
"Hallo, world!" by Hary;)
[I ciekawe, czy Hrabia Grzesiek jest świadom tego, jak często wytyka język w zaaferowaniu grą...;)]
"No co? Podskoczysz?";)
Dziesiąteczka z Grodna też była sympatyczna;)Co jakiś czas po hali pętała się telewizja...
Udało się wyrwać kolejny punkt mistrzom!:)
Jakkolwiek by to nie wyglądało, poniższe zdjęcia przedstawiają profesjonalną pomoc osteopatyczną dla zbolałego zawodnika, który myślał, że boli go wyrostek - na wysokości mostka;)
"O kurcze!... Nie boli!"