sobota, 19 lutego 2011

W księżycową jasną noc...

Albo mam urojenia, albo mamy jakąś mega długą pełnię..

wtorek, 8 lutego 2011

Słoneczny, acz wietrzny dzień...

Dopiero co mnie zdrowo wywiało i przewiało w Gdańsku, a tu od razu porywiste wiatry szaleją mi wokół domu;) Po wstążeczce zamontowanej w celu odstraszania ptaków chcących usiąść na antenie tv widać, że wieje równo. Czasem tak uderza w okna, że obawiam się ich wybicia. W Gdańsku wiało w takiej studni między wieżowcami i to zapewniało nam dość niezapomniane doznania słuchowe, ale i u mnie efekty bywają niezgorsze.

środa, 2 lutego 2011

Przystanek "Nigdzie"

...albo może "w środku Niczego";)

Pozornie w środku lasu...

...stoi sobie krzyż. Ot taka tam przydrożna kapliczka. Jak widać na kolejnych zdjęciach - wcale nie stoi ona na takim znów odludziu, a i otaczający ją płot dało się wykorzystać, ale mijających to miejsce kierowców jakoś nie zawsze to święte miejsce ochraniało od wypadnięcia z drogi;)

Zaszroniło...

Co prawda to było już dobre kilka dni temu, ale było ładnie, a i ja kompletnie zapomniałam, że w ogóle mam te zdjęcia.
I chyba nigdy do końca nie wyzdrowieję, jak się tak ciągle będę wychylać przez otwarte okno;)

Mgła...

Jakiś czas temu - całkiem niedawno - była niesamowita mgła... Ale nie miałam wtedy aparatu - był w naprawie. Wtedy za tymi samymi oknami było widać o połowę mniej niż na załączonych obrazkach, a zatem... Pozostaje tylko sobie to wyobrazić;)

poniedziałek, 20 grudnia 2010